Karawana

Po pustyni idzie karawana. Jedno dziecko staje za drugim, pierwsze i oststnie dziecko trzyma sznurek, który znajduje się między nogam, dzieci muszą chodzić w pozycji namiotu rączkami trzymając sznurek. Przez góry i doliny piachu. Wspinamy się na palce kucamy chodząc. Musimy współgrać ze sobą. Uff jak gorąco, uff jak mozolnie. Przenosimy ciężar ciała z nogi na nogę.

Noce na pustyni są za to bardzo zimne. Kucamy przywarci do siebie plecami i trzemy dłonie i ramiona, uda, trzęsiemy się, chodzimy trzęsąc się z zimna.. Po zimnych nocach znów przychodzi czas na upał .

Na pustyni czasem pojawiają się trąby powietrzne, a może to dżiny? Dzieciaki udają pędzące trąby powietrzne, wirują wokół własnej osi po całej sali. Trąby powietrzne jednak ustają, powoli opadają ostatnie ziarenka piasku… W tym momencie jest miejsce na ćwiczenie ze słomkami i kawałkami chusteczek. Zadaniem dzieci jest poprzenosić zassane słomką kawałki chusteczek w inne miejsce sali.