Mały Gnom- być szczerym, czyli mówić to co naprawdę się myśli i odpowiadać za to

Następnego dnia mały Gnom wyruszył dalej zwiedzać świat, w którym słońce ogrzewa wszystkie istoty, a kolory przyrody oczarowują wędrowców. „Patrzę na ziemię, patrzę na niebo, to jest wspaniałe, iluż to jeszcze miejsc nie widziałem”- podśpiewywał dziarsko i z ciekawością rozglądał się dookoła. Wtem zobaczył rzekę, która przecięła mu drogę. Ni wiedząc, co począć dalej, przysiadł na chwilę i  zaczął wpatrywać się w taflę wody, którą marszczył wdzięcznie mały wiaterek. Ta chwila nad wodą wydała mu się taka kojąca, że przymknął powieki. Kiedy otworzył je znowu, przed nim pojawiły się dwa zwierzątka okryte jedwabistymi futerkami.

-Kim jesteście?- zapytał.

-Jesteśmy lisami.- odpowiedziały zwierzątka.

-A ja jestem Gnomem, który urodził się w Krainie bez Słońca i wyruszyły na poszukiwanie Świata Jasności i Blasku.

-Hi, hi -zaśmiały się lisy- To niemożliwe jak można żyć pod ziemią?

-Gnomy zawsze się tam rodzą i przeżywają swoje życie, ale ja chciałem inaczej i dlatego jestem tutaj.

-Nie mówisz chyba prawdy. Jak można żyć bez powietrza?

-Można, zapewniam was, ale nie jest to przyjemne.

-Nie wierzymy ci, jak możesz to udowodnić? Najpierw wejdź pod ziemię i pokaż nam, jak tam możesz wytrzymać.

-Nie chcę wchodzić pod ziemię, dlatego, ze własnie opuściłem to miejsce, aby cieszyć się urokami świata i powietrza. Pod ziemią jest tak ponuro, uwierzcie mi.

-No widzisz, nie chcesz wejść pod ziemię czyli kłamiesz.

-Nieprawda, wcale nie- bronił się Gnom.

-W takim razie wejdź pod ziemię i z powrotem. Dlaczego nie chcesz tego zrobić?

-Bo jeszcze nie nasyciłem oczu urokami nieba, słońca i zieleni. To nie jest odpowiedni czas dla mnie, aby wracać do norki.

-Jesteś kłamcą.

-To przykre, że nie wierzycie mi, choć dziadek nauczył mnie, ze ważne jest, aby zawsze być szczerym i zawsze mówić prawdę.

-Hi, hi, śmieszna z ciebie istota- zaśmiały się lisy i dały susa w głąb lasu.

Szkoda, ze nie zostali moimi przyjaciółmi -myślał.- I szkoda, że mi nie uwierzyły. Ale mówiłem prawdę i byłem szczery a to chyba jest najważniejsze.